Internetowy rynek wymiany walut istnieje zaledwie kilka lat, a tak naprawdę jego obroty osiągnęły już pułap obrotów osiąganych poza internetem. Sieć jest obecnie wiernym odzwierciedleniem rzeczywistości, a w najbliższym czasie prognozują analitycy i socjologowie, rzeczywistość sprzęgnie się nie tyle z siecią, że nie będzie można już mówić o dwóch światach. Internet zdominuje nasze życie, i rzeczywistość będzie jedynie namiastką, nie funkcjonującą bez internetu. W związku z tym przestanie liczyć się różnica czasowa, która jeszcze dzisiaj odgrywa rolę, choć coraz mniejszą. To, co się dzieje na giełdach w Londynie, ma za chwilę swoje odzwierciedlenie w Australii lub USA. Dzięki internetowi jest to możliwe jednocześnie. Co więcej, posiadanie rachunku inwestycyjnego i współudział w finansowych operacjach światowych, przestaje być zarezerwowana dla wąskiego grona wybrańców. Praktycznie każdy w domowym zaciszu może obecnie otworzyć rachunek inwestycyjny i rozpocząć spekulacje na rynkach walutowych Forex. Wymaga to niezbędnej wiedzy ekonomicznej, która jednak jest dostępna także w sieci. Można też wesprzeć się doświadczeniem traderów i doradców finansowych. Rynek walutowy w internecie rozwija się bardzo dynamicznie, wręcz mówi się o naszym kraju jako światowej potędze w tym segmencie usług. W Polsce jest ponad pięćdziesiąt serwisów wymiany walutowej. Rynek walutowy, internetowe kantory powstały głównie, aby oszczędzać za przewalutowaniach. Od dwóch lat internetowe kantory powstają w sposób lawinowy.