Korzystną informacją dla ciułaczy jest wiadomość, że inflacja za ostatni kwartał 2014 wynosi poniżej półtora procenta, a więc jest to bardziej mamy do czynienia z deflacją. Złotówka jest coraz mocniejsza. To zielone światło dla oszczędzania i odkładania pieniędzy. Wreszcie lokaty stają się naprawdę opłacalne i będzie można zyskać na pieniądzach, przez siebie zarobionych, zresztą. Zadaniem lokat teraz jest nie tylko wyrównanie skutków inflacji, ale też można na tym biznesie zarobić. Można też wytropić banki oferujące nawet 5% lub więcej na lokatach krótko- lub długoterminowych. Można zablokować pieniądze na dłuższe okresy i uzyskać jeszcze wyższy procent. Zależnie od banku forma oszczędzania jest nieco inna. Albo mamy do czynienia ze stałym oprocentowaniem przez cały okres trwania lokaty, lub jest ono zmienne i stopniowo rośnie, by w ostatnim miesiącu lokaty być najatrakcyjniejsze. Niektóre formy lokat powinny być wyjątkowo negocjowane z bankiem. Lokaty krótkoterminowe są zawierane na okres 3-6 miesięcy. Ich oprocentowanie zazwyczaj waha się w okolicach przeciętnego oprocentowania. Lokaty długoterminowe mają wyższe oprocentowanie. Banki chcą w ten sposób przyciągnąć klienta i zachęcić do zakładania lokat na dłuższy czas. Zablokowanymi pieniędzmi bank może obracać. Lokaty długoterminowe mają zmienne oprocentowanie, gdyż naprawdę trudno przewidzieć rozwój sytuacji ekonomicznej za 2-3 lata. Cały czas zdarzają się finansowe niespodzianki i rynek ekonomiczny staje się coraz bardziej nieprzewidywalny.