Nie mam pomysłu na biznes, to mogę podpiąć się pod czyjś. Czy warto i kiedy warto? Na pewno najpierw warto zrobić rekonesans, czyli rozeznanie, jaki biznes w najbliższej okolicy ma szansę powodzenia. Porozmawiać z przedsiębiorcami, czego im potrzeba, porozmawiać z sąsiadami i klientami sklepów. To da jasny obraz, czy kolejny sklep spożywczy ma sens i dlaczego. Jeśli bardzo obawiamy się, że start nam się nie uda, można zasięgnąć pomysłów innych, którzy są sprawdzeni na rynku, i widać jak działają, i jaką mają opinię. Czyli sięgnąć po franchising. To nie jest wcale tani pomysł.

Niezależnie od tego jaki franchising nam się podoba, i czego chcemy się podjąć to powinniśmy rozważyć wysokość inwestycji, z naszego prywatnego, własnego punktu widzenia. Ponieważ zawsze oprócz pieniędzy wkładanych w wyremontowanie jakiegoś lokalu, będziemy płacić licencję, a następnie comiesięczną opłatę za korzystanie z logo i innych przywilejów firmowych, jaką jest na przykład wspólna księgowość. Opłaty adekwatne są do zaangażowanych środków. Pytanie czy podobna działalność, tworzona samodzielnie nie przyniesie podobnych profitów, da dużo większą samodzielność. Pewnym strzałem jest założenie punktu McDonaldsa czy filii banku. Inne podmioty zawsze niosą w sobie element ryzyka, nawet jeśli podpinamy się pod sprawdzoną sieć.

Bardzo ważna jest lokalizacja. Jeśli zrobimy przedstawicielstwo biura turystycznego w bloku na osiedlu, to mała jest szansa, że biznes nam się powiedzie, ale to samo biuro położone w centrum miasteczka, przy rynku, lub w galerii handlowej, gdzie przepływ klientów można liczyć w tysiące da nam zupełnie innego rodzaju wymierne korzyści finansowe. Dlatego wracając, do początku artykułu, najważniejsze jest zrobienie dobrego rozeznania w terenie. Trzeba doskonale się przygotować do wykonania zadania, by potem mieć jak najmniejsze straty, oszacować stopień ryzyka. Zminimalizować porażkę. Franchising na pewno jest sporym wsparciem, ale nie uwalnia od ryzyka i nie gwarantuje sukcesu. Jak każdy biznes, musi być gruntownie przemyślany.