Sprawdź oferty i wybierz swojego                   Mentora Forex
Otwierasz swój pierwszy rachunek?
Skontaktuj się z nami i zyskaj dodatkowe korzyści
Poznaj atrakcyjne oferty brokerów

Draghi przystrojony w gołębie pióra.

Prezes EBC, Mario Draghi, powiedział wczoraj w Waszyngtonie kilka rzeczy, na które inwestorzy czekali po ubiegłotygodniowym posiedzeniu EBC w Neapolu. Ogólnie, stwierdził, że bank „jest odpowiedzialny za zapewnienie stabilnych cen w Europie, co dziś oznacza konieczność podniesienia zbyt niskiej stopy inflacji. I dokładnie na tym będzie się koncentrować.” Zapewnił tym samym, że bank będzie podejmował wszelkie niezbędne kroki, by zapobiegać deflacji w strefie euro.

Jak EBC zamierza osiągnąć swój cel? Draghi powtórzył swoją znaną już mantrę, że Rada Prezesów EBC jednogłośnie opowiada się za podjęciem niestandardowych działań, jeśli będzie to konieczne. Tym razem mówił jednak więcej o bilansie niż bezpośrednio po posiedzeniu EBC. Co ważniejsze, stwierdził, że bank jest „gotowy na modyfikację skali lub poszczególnych elementów niekonwencjonalnych interwencji, w tym w odniesieniu do bilansu EBC, w razie takiej potrzeby”. Na tę wypowiedź czekał rynek po ostatnim posiedzeniu EBC, które odbyło się w ubiegłym tygodniu.

GeneralBanner728x90

 

 

 

W potocznym języku oznacza to, że EBC skłania się ku luzowaniu ilościowemu poprzez skup obligacji skarbowych (wcześniej ich nie skupował, dlatego oznaczałoby to modyfikację składników bilansu). Jego wypowiedzi wskazują, że brak nowych działań po stronie banku w ubiegłym tygodniu to sytuacja chwilowa i nie oznacza zakończenia walki EBC z deflacją. Ponieważ właśnie to chcieli usłyszeć inwestorzy, notowania euro skoczył, a trend odwrócił się ze zniżkowego na zwyżkowy.

Przedstawiciele Fed dyskutowali natomiast nad tym, przez jaki „znaczny okres” powinny utrzymywać stopy procentowe na niskim poziomie. Stanley Fischer, wiceprezes Fed, wskazał na około dwa miesiące do roku, potwierdzając prawidłowość prognoz rynkowych dotyczących podwyżki stóp procentowych „gdzieś” w połowie 2015 roku. Prezes Fed z San Francisco John Williams zgodził się, że ten horyzont czasowy to „rozsądne założenie”, ale podkreślił, że wszystko zależy od publikowanych danych. Prezes Fed z St. Louis James Bullard powiedział jednak, że jego zdaniem rynek się myli, a stopy procentowe zostaną podniesione wcześniej, tj. w pierwszym kwartale 2015 roku. Niemniej jednak, rynek inflacyjny przewiduje, że wskaźnik CPI nie przekroczy 1,5% w 2015 roku, a bazowy wskaźnik PCE wyniesie 1,25%, czyli mniej o około 100 punktów bazowych w stosunku do prognoz Bullarda, który jest osamotniony w swoich osądach. Dalsze opinie w tej sprawie usłyszymy wieczorem, po wystąpieniu czterech innych przedstawicieli Fed (patrz niżej).

Na wczorajszej sesji stwierdziłem, że na rynek powróciła zmienność. Wystarczy spojrzeć na notowania S & P 500, który zaliczył spadek o 1,5% we wtorek, wzrost o 1,8% w środę (najwyższy wzrost od października 2013 roku) i znów spadek o 2,1% na wczorajszej sesji. To się nazywają wahania! Wczorajszy spadek wydaje się być skutkiem powrotu obaw o spowolnienie globalnego wzrostu i ryzyko deflacji, co akurat łatwo zrozumieć przy uwzględnieniu ostatnich danych napływających z Niemiec. Ale banki niewiele mogą teraz zrobić, tym bardziej, że stopy procentowe oscylują już wokół zera. Cena ropy leci gwałtownie w dół, częściowo na skutek niepokojów związanych ze słabszą aktywnością globalną, co odbija się na zapasach surowców energetycznych, co z kolei przekłada się na spadki na całym rynku akcji. Dzieje się tak, mimo że niższe ceny ropy pozytywnie wpływają na ogólny popyt na rynku.

Moim zdaniem, taki scenariusz jest ryzykowny dla walut surowcowych, tj. CAD, NZD i AUD, ponieważ to właśnie te waluty są najbardziej podatne na spowolnienie globalnego wzrostu i mają skłonność do największego osłabienia w takich warunkach gospodarczych. SEK również słabnie wraz ze spadkiem wskaźników wzrostu. W grupie walut rynków wschodzących szczególnie podatny na załamanie wzrostu jest też, oczywiście, rosyjski rubel.

Wskaźniki dnia: Na sesji europejskiej wskaźnik inflacji w Norwegii za wrzesień ma wzrosnąć, ale nadal utrzymać się nieznacznie poniżej docelowego poziomu 2,5% ustalonego przez Bank Norwegii. Oczekiwany wzrost inflacji w Norwegii może pozytywnie wpłynąć na notowania NOK.

Dla Wielkiej Brytanii poznamy wielkość produkcji budowlanej za sierpień, która powinna wzrosnąć w ujęciu miesięcznym. Opublikowany zostanie również bilans handlowy tego kraju za sierpień. Prognozuje się nieznaczne zawężenie deficytu.

Stopa bezrobocia za wrzesień dla Kanady ma utrzymać się na poziomie 7,0%. Niemniej jednak, uwaga rynku skupi się na zmianach w zatrudnieniu w tym samym miesiącu, które mają znów być dodatnie. Przez ostatnie kilka miesięcy wskaźnik zatrudnienia był raz dodatni, raz ujemny. Jeśli taki cykl się utrzyma, a opublikowane dane przebiją oczekiwania, notowania CAD prawdopodobnie umocnią się jak ostatnim razem.

Na piątek zaplanowano liczne wystąpienia. Przemówi czterech członków Fed: Prezes Fed z Filadelfii Charles Plosser, Prezes Fed z Kansas City Esther George, Prezes Fed z Dallas Richard Fisher i Prezes Fed z Richmond Jeffrey Lacker. Odbędą się także wystąpienia Wiceprezesa EBC Vitora Constancio i szefa Banku Norwegii Oysteina Olsena.

EUR/USD leci w dół po przebiciu poziomu 1,2790

graph

Kurs eurodolara poleciał w dół na wczorajszej sesji po znalezieniu oporu na wysokości 1,2790 (R1). Spadki zatrzymały się jednak na poziomie 50-okresowej średniej kroczącej i poziomie wsparcia 1,2675 (S1). Moim zdaniem, dopóki utrzymuje się poziom wsparcia 1,2600 (S2), nadal istnieje prawdopodobieństwo niższego dołka. Wyraźne przecięcie powyżej poziomu oporu 1,2790 (R1) może skierować cenę ku kolejnemu oporowi na wysokości 1,2900 (R2). Przemawiają za tym wskaźniki momentum na wykresie dziennym. Pozytywna dywergencja między wskaźnikiem RSI a akcją ceny nadal się utrzymuje, natomiast oscylator MACD znajduje się nadal powyżej swojej linii sygnałowej, mimo ujemnych wartości. Ogólna tendencja pozostaje jednak spadkowa, ponieważ cena kreśli niższe szczyty i niższe dołki poniżej 50-dniowej i 200-dniowej średniej kroczącej. W rezultacie, falę wzrostową i wszelkie jej rozszerzenia z tego tygodnia należy uznać za korektę.

• Poziomy wsparcia: 1,2675 (S1), 1,2600 (S2), 1,2500 (S3)

• Poziomy oporu: 1,2790 (R1), 1,2900 (R2), 1,3000 (R3)

 

10.10.2014

Autorzy: Marshall Gittler, Charalambos Pissouros and Sakis Paraskevov – IronFX

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Zapisz się do naszego newslettera i nie przegap żadnej atrakcyjnej promocji brokerów oraz bądź na bieżąco jakie wartościowe szkolenia forex i kursy odbędą się w najbliższym czasie.

Reklama